
38 - Czy zasługujesz na zbawienie?
marzec 29th, 2008Kościół rzymsko-katolicki wpadł na pomysł by dopisać kolejne 7 grzechów do tzw. grzechów głównych (śmiertelnych).
Poniżej wklejam fragmenty dyskusji nawiązujące do pomysłu “robienia list grzechów śmiertelnych” z protestanci.forumowisko.net.
Fantomik
Po co lista grzechów z rozróżnieniem na ciężkie i lekkie? Każdy jeden prowadzi do śmierci.
Raffalinio
Czyli z twojego założenia wszyscy juz przepadli i nie zasługuja na niebo jesli kazdy grzech prowadzi do śmierci tylko jakiej smierci masz namysli bo chyba nie tej cielesnej.
Wszyscy sa grzesznikami -Rzym. 3,10
Axanna
Raffalino, to nie jest z założenia fantomoka, tylko stwierdza to wyraźnie Biblia:
Rz 6:23 Bw “Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć, lecz darem łaski Bożej jest żywot wieczny w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.”Rz 3:10-12 Bw „jak napisano: Nie ma ani jednego sprawiedliwego,(11) nie masz, kto by rozumiał, nie masz, kto by szukał Boga;(12) wszyscy zboczyli, razem stali się nieużytecznymi, nie masz, kto by czynił dobrze, nie masz ani jednego.”
Rz 3:23 Bw “gdyż wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej,”
Gdyby było inaczej, gdyby całej ludzkości, wszystkim co do jednego - wraz z “Maryją” i “papieżem” (czy “papieżami”), nie zagrażała wieczna zagłada, to po co, Twoim zdaniem, Jezus - Stwórca Wszechświata, miał by, jak napisano “poniżać się”, “wyzuwać się własnej chwały” i wcielać się w ludzkie ciało, żeby złożyć go w ofierze jako zadośćuczynienie ludzkich grzechów?
Fantomik
Dokładnie tak. Nikt z ludzi nie zasługuje na Zbawienie. I właśnie dlatego Jezus zstąpił na ziemię
Axanna ładnie to podsumowała.
Cieszę się, że podałeś referencje do Listu do Rzymian, czytałeś go może w całości? Czy Apostoł Paweł napisał w nim, żeby on albo ktoś inny zasługiwał na Zbawienie (Usprawiedliwienie przed Bogiem)?
–
Nie pisałem o konkretnych przypadkach (np. pedofilii) ale o legaliźmie w tej dziedzinie w ogólności — taki legalizm prowadzi np. do uznania, że uzależnienie nikotynowe nie jest grzechem, a wg. Pisma każde zniewolenie (w tym i takie) jest grzechem. Czyli przy okazji ukazywania, że np. pedofilia jest grzechem, naucza się, że zniewolenie nikotynowe grzechem nie jest (albo jest co najwyżej grzechem “lekkim”, z którego możesz się “wyspowiadać” przy każdej mszy) co może doprowadzić do tego, że taki nieświadomy człowiek nigdy nie zauważy, że łamie Boże przykazania — no bo w końcu nie jest pedofilem, to wszystko jest ok? nieprawdaż? Zgadnij po co było dane przez Boga nam Prawo? Abyśmy mogli być z siebie dumni, że nie jesteśmy np. pedofilami, czy może aby uświadomić nam wielkość wszystkich naszych grzechów (i ogromą potrzebę Łaski Bożej dla nas wszystkich, gdyż nie możemy już pokładać nadzieji w sobie samych)? W cytowanym w innym wątku przez Ciebie Liście do Rzymian Apostoł Paweł odpowiada na to i inne pytania. Wszelakie legalizowanie “list grzechów” prowadzi do tego, że wielu ludzi skieruje się ku tej właśnie liście szukając dla siebie usprawiedliwienia (”no bo przecież nie jestem aż taki zły, ja tylko palę papierosy, a nie jestem jakimś tam pedofilem”) a nie ku naszemu Jedynemu Bogu, a tylko On może usprawiedliwić bezbożnego! (też znajdziesz to w Liście do Rzymian — zachęcam do przestudiowania) Dlatego właśnie takie postępowanie uważam za szkodliwe.
Na koniec tej ciekawej dyskusji kilka słów.
Jest to prawda, że niektóre grzechy są gorsze od innych, ale jest również prawdą, że wszystkie grzechy, jeżeli nie zostaną przebaczone przynoszą śmierć dla duszy. Biblia mówi po prostu - “zapłatą za grzech jest śmierć” (Rzym 3, 23). A Ezechiel mówi: “Dusza, która grzeszy umrze” ( Ezch.18, 4). Jakub mówi, że “Ktokolwiek bowiem zachowa cały zakon, a uchybi w jednym, stanie się winnym wszystkiego”. (Jak. 2, 10).
Każdy grzech jest śmiertelny.
Zdaje się jakoby Kościół katolicki mówił “Te grzechy są naprawdę ciężkie, ale tamte? Można sobie pozwolić na popełnienie kilku takich grzechów bez zbyt przykrych konsekwencji”…
Katolicyzm na podstawie 1 Jana 5:16 twierdzi, że są grzechy lekki i ciężkie jednak nie ma tam mowy o niczym podobnym. Jest wyszczególniony “grzech, który nie sprowadza śmierci”, jednak nie jest to inny rodzaj grzechu. Grzech, który nie sprowadza śmierci to grzech którego szczerze żałujemy i wyznajemy go przed Bogiem - a On nam go odpuści!
1 Jan. 1:9-10 (BW)
9. Jeśli wyznajemy grzechy swoje, wierny jest Bóg i sprawiedliwy i odpuści nam grzechy, i oczyści nas od wszelkiej nieprawości.
10. Jeśli mówimy, że nie zgrzeszyliśmy, kłamcę z niego robimy i nie ma w nas Słowa jego.

