Archiwum dla Kategorii 'Ogólne'

h1

43 - AWF

piątek, lipiec 18th, 2008

Udało się :) Chwała Bogu

 

Jestem studentem na AWF w Białej Podlaskiej - kierunek WF :) a za rok najprawdopodobniej drugi, równoległy kierunek - fizjoterapia ;)

h1

42 - Wyniki matury

środa, lipiec 2nd, 2008

YAY

Przedwczoraj zostały opublikowane wyniki matur, jestem z nich zadowolony.  Spodziewałem się gorszego wyniku. Mało mam ostatnio czasu, pracuje w NOMI (niewolnicza robota.. :/ ale tysiak będzie :D który zamieni się w mojego pierwszego laptopa ;) ). A właściwie 1010 zł, ponieważ dzisiaj dostałem 10 zł napiwku od klientów ;) Z polskiego rozszerzonego dostałem 64%, z angielskiego podst. 84%, z WOSu podst. 54%. Egzaminy na AWF w Białej Podlaskiej mam za sobą, jutro przede mną egzaminy w Wawie. Niecierpliwie czekam do 17 lipca kiedy wreszcie będę miał pracę, kurz i obciążony kręgosłup za sobą.. no i przede wszystkim będę miał CZAS. Praca w NOMI jest ciężka i niemiła, ale uczy człowieka szacunku do pracy, wytrwałości i cierpliwości i daje doświadczenie. Dlatego dla młodego człowieka, którym jeszcze jestem, to bardzo pożyteczna sprawa ;) Zamiast wojska, powinni zrobić obowiązkową pracę w NOMI :) (albo w jakimś innym podobnym miejscu). Wtedy byłby pożytek dla obu stron - dla młodego człowieka, który nauczyłby się w/w cech i dla firmy zatrudniającej owego człowieka.

Szkoda mi tylko straconego czasu, bo codziennie mam 8 godz. w plecy (a w soboty 10, bo brałem dni wolne na egzaminy), a po pracy jestem tak zmęczony, że nie mam sił nic konkretnego robić :)

h1

41 - Html/CSS

sobota, maj 24th, 2008

W ostatnich dniach większość czasu spędzam przy tworzeniu stronki na mój nowy komiks “Pokolenie JPZ”. Niedługo opublikuję stronę, ale póki co polecam naprawdę ciekawy link, dzięki któremu można wykonać bardzo użyteczny i ładny efekt. Polega on na połączeniu trzech rzeczy (że to tak nieprofesjonalnie ujmę) - mapowanie obrazka (1), który jest w tle (2) + efekt rollover (3). Chodzi o to, że przykładową grafikę możemy umieścić w tle (2), a dodatkowo gdy w dowolnym miejscu najedziemy kursorem (1) to zmienia się jej wyznaczona przez nas część tej grafiki (3). Oczywiście do tych części można dodać hiperłącza. Dzięki temu skryptowi można wykonać mnóstwo ciekawych efektów, wystarczy odrobina fantazji i trochę umiejętności graficznych (no i podstawy w tworzeniu stron..). Ja użyłem go jedynie do wykonania menu na stronie. Piszę o tym, ponieważ znalezienie tego skryptu zajęło mi wieeeleee czasu a myślę, że jest on naprawdę świetny :)

(Zacząłem szukanie nie znając nazewnictwa. Musiałem dochodzić do tego malutkimi krokami, aż w końcu - po wpisaniu w Google: “map rollover background example” - eureka ;) ) ,

http://www.freecssmenus.co.uk/css_rollover_uk_map.php

Polecam również inne efekty z tej strony.

Oczywiście można dowolnie podmienić grafikę i rozmieszczenie elementów (do tego potrzebna jest jakaś znajomość html’a. Ja oczywiście robiłem to metodą prób i błędów - jak zawsze ;) )

h1

40 - Matura 2008 - bzdura

piątek, maj 9th, 2008

Witam po długiej przerwie spowodowanej maturami. Dziękuję Bogu, że mogłem napisać maturę i mam nadzieję, że dostanę dużo punkcików 8-). Jeśli nie, to trudno - świat się nie zawali (no chyba, że się zawali ale to jest mało prawdopodobne). Podczas przerwy stronka była nieaktywna z powodu modernizacji serwera, na którym stoi strona. Dopiero teraz, już praktycznie po maturze (została mi jeszcze tylko matura z angielskiego - ustna; właściwie to tylko formalność), zająłem się stroną. Gdybym wiedział, że wystarczyło jedynie zmienić nazwę jednego pliku na serwerze, to już dawno bym to zrobił.

Ale nie ważne. Ważne jest to, że maturę mam już praktycznie za sobą i już prawie oficjalnie mogę uważać siebie za dojrzałego obywatela ;p Pisałem podstawę z j. angielskiego i WOSu, a z j. polskiego rozszerzoną. Mało ambitnie, gdybym miał wybrać jeszcze raz to pewnie dodałbym jakiś przedmiot dodatkowy (np. rozszerzoną geografię). Poziom rozszerzony znaczenie zwiększa szanse na dostanie się na wiele uczelni (punkty z poziomu rozszerzonego często liczone są podwójnie). Żałuję, że zmieniono system pisania matur sprzed 2 lat kiedy każdy maturzysta pisał jednocześnie poziom podstawowy i rozszerzony (można było nie zdać rozszerzonego tylko podstawowy a matura i tak była zdana). Teraz niestety jest inaczej :( (nie rozumiem dlaczego zmieniono ten dobry i logiczny system, ale domyślam się, że komisji nie chciało się sprawdzać tylu prac..). Teraz trzeba decydować - należy określić czy chce się zdawać poziom podstawowy czy podjąć ryzyko pisania poziomu rozszerzonego. I pojawia się problem, ponieważ trudno mi ocenić moje szanse na zdanie rozszerzonego. Wolałem nie ryzykować i wybrałem WOS oraz j. angielski podstawowy by mieć pewność, że zdam maturę. Być może udałoby mi się napisać oba te przedmioty z dobrym wynikiem na poziomie rozszerzonym.. :/ Często poziom rozszerzony bywał łatwiejszy od podstawowego ;|

Bardzo trudno mi powiedzieć jakie będą wyniki, bo nie znam tzw. “kluczów”, czyli wzorców wg. których powinno się pisać maturę. Do “kluczów” maturzyście mają ogromny żal, ponieważ wielu uważa, że każą one maturzyście dostosowywać swoje odpowiedzi (szczególnie tyczy się to j. polskiego) do określonego wzoru, schematu, co preferuje uczniów “kujonów”, a dyskryminuje indywidualizm, kreatywność i literacki polot. Bardzo prawdopodobne, że tak właśnie jest, o czym świadczy chociażby pewien eksperyment. Poproszono dwóch humanistów o napisanie matury. Okazało się, że jeden z nich nie zdał matury z j. polskiego, a drugiemu udało się to z wielkim trudem i niewiele brakowało by również oblał egzamin. Media głośno o tym mówiły zarówno w Internecie jak i w TV. Chciałoby się zacytować “Ferdydurke” Gombrowicza:

Nauczyciel westchnął, stłumił, spojrzał na zegarek i mówił.
- Wielkim poetą! Zapamiętajcie to sobie, bo ważne. Dlaczego kochamy? Bo był wielkim poetą. Wielkim poetą był! Nieroby, nieuki, mówię wam przecież spokojnie, wbijcie to sobie dobrze do głowy - a więc jeszcze raz powtórzę, proszę panów: wielki poeta, Juliusz Słowacki, wielki poeta, kochamy Juliusza Słowackiego i zachwycamy się jego poezjami, gdyż był on wielkim poetą. (…)
W tym miejscu jeden z uczniów zakręcił się nerwowo i zajęczał:
- Ale kiedy ja się wcale nie zachwycam! Wcale się nie zachwycam! Nie zajmuje mnie! Nie mogę wyczytać więcej niż dwie strofy, a i to mnie nie zajmuje. Boże, ratuj, jak to mnie zachwyca, kiedy mnie nie zachwyca? - Wytrzeszczył oczy i usiadł, grążąc się w jakieś bezdenne przepaście. Naiwnym tym wyznaniem aż się zakrztusił nauczyciel.
- Ciszej, na Boga! - syknął. - Gałkiewiczowi stawiam pałkę. Gałkiewicz zgubić mnie chce. Gałkiewicz chyba nie zdaje sobie sprawy, co powiedział?
GAŁKIEWICZ
Ale ja nie mogę zrozumieć! Nie mogę zrozumieć, jak zachwyca, jeśli nie zachwyca.
NAUCZYCIEL
Jak to nie zachwyca Gałkiewicza, jeśli tysiąc razy tłumaczyłem Gałkiewiczowi, że go zachwyca.
GAŁKIEWICZ
A mnie nie zachwyca.
NAUCZYCIEL
To prywatna sprawa Gałkiewicza. Jak widać Gałkiewicz nie jest inteligentny. Innych zachwyca.
GAŁKIEWICZ
Ale, słowo honoru, nikogo nie zachwyca. Jak może zachwycać, jeśli nikt nie czyta oprócz nas, którzy jesteśmy w wieku szkolnym, i to tylko dlatego, że nas zmuszają siłą…
NAUCZYCIEL
Ciszej, na Boga! To dlatego, że niewielu jest ludzi naprawdę kulturalnych i na wysokości…
GAŁKIEWICZ
Kiedy kulturalni także nie. Nikt. Nikt. W ogóle nikt.
NAUCZYCIEL
Gałkiewicz, ja mam żonę i dziecko! Niech Gałkiewicz przynajmniej nad dzieckiem się ulituje! Gałkiewicz, nie ulega kwestii, że wielka poezja powinna nas zachwycać, a przecież Słowacki był wielkim poetą… Może Słowacki nie wzrusza Gałkiewicza, ale nie powie mi chyba Gałkiewicz, że nie przewierca mu duszy na wskroś Mickiewicz, Byron, Puszkin, Shelley, Goethe…
GAŁKIEWICZ
Nikogo nie przewierca. Nikogo to nic nie obchodzi, wszystkich nudzi. Nikt nie może przeczytać więcej niż dwie lub trzy strofy. O Boże! Nie mogę…
NAUCZYCIEL
Gałkiewicz, to jest niedopuszczalne. Wielka poezja, będąc wielką i będąc poezją, nie może nie zachwycać nas, a więc zachwyca.

Powyższy fragment pokazuje mniej-więcej jak powinna uczyć szkoła aby uczeń mógł dobrze napisać maturę 2008 :D

Chociaż moim zdaniem to nie do końca jest tak. Wybrałem j. polski rozszerzony nie dlatego, że jestem dobry z j. polskiego albo, że jestem kujonem. Prędzej dlatego, że jestem socjologiem :D Na maturze z j. polskiego nie liczą się bowiem zdolności humanistyczne, ale zdolności socjologiczne - trzeba przewidzieć co egzaminator chciałby żebym napisał ;) Brzmi to śmiesznie, ale tak imo właśnie jest. Jak ktoś trafnie zauważył na pewnym internetowym forum maturalnym: “Trzeba pisać jak idiota idiocie”.

Ogólnie oceniam maturę z j. polskiego i WOSu za najtrudniejsze jakie kiedykolwiek widziałem (w porównaniu z arkuszami maturalnymi z ostatnich lat). Mam jednak nadzieję (chyba nie tylko ja, bo pewnie wszyscy maturzyści w Polsce :D), że progi punktowe na studia będą niskie.. Teraz tylko czekam na wyniki, które zostaną ogłoszone 30 czerwca. Opłatę na studia trzeba wnieść przed zapoznaniem się z wynikami. Dzięki temu systemowi szkoły ładnie zarabiają.. oczywiście ze szkodą dla ucznia, ale co tam. Nie znając wyników matury muszę wybrać kierunki studiów - wiele osób przecież nawet nie zda matury, a musi bezpowrotnie zapłacić zazwyczaj kilkaset złotych.

h1

35 - “Każdy wschód słońca Ciebie zapowiada..”

sobota, luty 23rd, 2008

“Każdy wschód słońca Ciebie zapowiada.. nie pozwól nam przespać poranka” - bardzo podoba mi się ta piosnka, mimo że jest katolicka ;)

Defragmentacja: to proces przepisania wszystkich plików na dysku twardym w taki sposób, aby wszystkie ich części były zapisana w kolejnych sektorach. W rezultacie daje to znaczne zwiększenie szybkości odczytu danych a czasem nawet zwiększenie pojemności wolnego miejsca. Podczas normalnej pracy telefonu, pliki na dysku twardym zapisywane są w sposób zfragmentowany, tzn. jeden plik może być zapisany na dysku w kilku różnych miejscach zależnie od tego gdzie było w danej chwili wolne miejsce.

Ostatnio zrobiłem sobie defragmentację telefonu i zaczął trochę sprawniej chodzić. próżniakus pospolitusPomyślałem, że taka defragmentacja przydała by się też w moim życiu bo ostatnio chyba zbytnio się zfragmentowałem. Ta.. lenistwo jest ostatnio moim dużym wrogiem. Czas go pokonać i narzucić sobie dyscyplinę by moje zachowanie nie przypominało mojego siemensa cx65 (jest rozklekotany ale już zamówiłem sobie fajny pokrowiec, dzięki któremu, mam nadzieję, tel będzie ). Nie warto tracić dni na próżnowanie. Zawsze można coś robić, chociażby np. czytać idiotyczne lektury jak Przedwiośnie, Ferdydurke albo Granica :D Nie polecam tych książek, ale wolałem przeczytać z trzech powodów: 1. przyda mi się na maturę, 2. może czytając polepszę zdolność wyrażania swoich myśli na papier 3. będę miał większe pojęcie jakimi śmieciami karmiona jest ludzkość :P Mam nadzieję, że nie uraziłem żadnego humanisty tym stwierdzeniem :P Jeśli tak to sorry.. ale nadal uważam, że książki te są bezwartościowe. Nie niosą żadnego pozytywnego przesłania, a autorzy lektur to bardzo często dziwacy, geje (sic) albo ateiści wylewający swoje smutki i swoje przygnębiające postrzeganie rzeczywistości.

Każdy dzień nie jest tylko okresem czasu między wschodem i zachodem Słońca. Dzień jest również darem od Boga. Bóg zna każdy dzień mojego życia, On zaplanował każdy z nich. Dzień nie jest przypadkowym ustawieniem się ciał niebieskich w kosmosie, ale jest czasem podarowanym dla mnie, zaplanowanym jeszcze przed moim urodzeniem, przed stworzeniem świata. To jest wspaniały dar dlatego chcę każdy dzień wykorzystać jak najlepiej.

Jedynie Pan wie ile dni jeszcze zostało w moim życiu. Ja mam to szczęście, że należę już do Boga. Każdy dzień przybliża mnie do Niego. To jest wspaniała nadzieja.

W jakiejś głupiej książce z tych wymienionych wyżej (chyba w “Granicy”), czytałem mniej więcej taką opinię jednej za bohaterek książki: “Bogu nie udała się jedna rzecz - starość”. Warto zaznaczyć, że Nałkowska była ateistką. Z tej, i nie tylko z tej wypowiedzi, odnieść można wrażenie, że autorka miała kompleks na punkcie starości (nawet moja polonistka to zauważyła więc to musi być prawda ;) ). I rzeczywiście, nie dziwię się jej.

Ja nie boję się, że umrę, nie boję się ani śmierci ani starości. Podoba mi się opinia apostoła Pawła na temat śmierci:

“(21) Dla mnie bowiem żyć - to Chrystus, a umrzeć - to zysk. (22) Jeśli bowiem żyć w ciele - to dla mnie owocna praca, co mam wybrać? Nie umiem powiedzieć. (23) Z dwóch stron doznaję nalegania: pragnę odejść, a być z Chrystusem, bo to o wiele lepsze, (24) pozostawać zaś w ciele - to bardziej dla was konieczne.”

Fil 1, 21

Dla zbawionego chrześcijanina śmierć to zysk. To wydaje się absurdem dla niewierzących, ale Paweł żył tylko ze względu na innych ludzi by im głosić Ewangelię i nauczać i skłonić do uwierzenia Chrystusowi. Dla niewierzących, dla których życie cielesne jest jedyną uciechą, to wydaj się śmieszne, ale Paweł miał dylemat co wybrać: życie z Jezusem czy życie na ziemi. Wybrał to drugie tylko ze względu na zagubionych ludzi.

Każdy człowiek, jeśli to czyta, to znaczy, że ma jeszcze szansę uwierzyć Chrystusowi. Może ten dzień został ci dany specjalnie po to by narodzić się na nowo? Może to być ostatnia szansa. To nie jest skomplikowane. “Proces” zbawienia trwa.. hmm 2 sekundy? Chyba nawet krócej :) Jedyne co potrzeba by zostać zbawionym i mieć życie wieczne to ZAufanie Chrystusowi z Biblii. Nie powinieneś ufać ludziom bo taka wiara na nic się nie zda.

“Przeklęty mąż, który na człowieku polega i z ciała czyni swoje oparcie, a od Pana odwraca się jego serce! (…) Błogosławiony mąż, który polega na Panu, którego ufnością jest Pan!

(Jer 17: 5,7)

Lepiej ufać Panu, Niż polegać na ludziach.

(Ps 118: 8 )

Nie ufaj więc ani mi, ani żadnemu innemu człowiekowi w kwestii zbawienia. Nie polegaj na innych, nie polegaj na sobie, ale zdaj się na Boga. Musisz sam sobie odpowiedzieć na to ważne pytanie: gdzie trafię po swojej śmierci? Nie bagatelizuj sprawy. Nie powinieneś robić sobie złudnej nadziei, że trafisz do nieba jeśli nie zajrzałeś do Biblii. To bez sensu.

Po przeczytaniu tej notatki możesz: 1. nic 2. zaufać Bogu 3. ufać ludziom

Proponuję byś wybrał punkt nr 2. Nie chodzi o to być ufał Mi. Nie chcę być niczyim guru :D wszystkich odwołuję do Biblii. Osobiście polecam na początek list do rzymian. Właściwie na podstawie tylko tego listu można dowiedzieć się czym jest plan zbawienia. Jako prowokację zadam ci kilka pytań: czy do nieba trafią ludzie niegrzeszący (lub mało grzeszący)? czy tylko dobrzy ludzie trafią do nieba? czy jesteś na tyle dobry by trafić do nieba? czy sądzisz, że zasługujesz na niebo? czy droga do nieba jest szeroka/powszechnie odnajdywana?

Odpowiedź na wszystkie powyższe pytania brzmi oczywiście NIE. Niestety wielu ludzi jest w błędzie myśląc, że kiedykolwiek zasłużą sobie na zbawienie. W rzeczywistości wszyscy ludzie są, jak mówi Biblia, jak splugawiona szmata. Próbując zapracować na zbawienie odrzucają darmowy dar. Dar zbawienia można przyjąć tylko przez wiarę. Wiarę w Boga z Biblii, a nie wiarę w jakikolwiek kościół.

(21) Dziękuję ci, żeś mnie wysłuchał I stałeś się zbawieniem moim. (22) Kamień, który odrzucili budowniczowie, Stał się kamieniem węgielnym. (23) Przez Pana się to stało I to jest cudowne w oczach naszych. (24) Oto dzień, który Pan uczynił, Weselmy się i radujmy się w nim! (25) O Panie, racz zbawić, O Panie, racz poszczęścić! (26) Błogosławiony, który przychodzi w imię Pana! Błogosławimy wam z domu Pańskiego. (27) Pan jest Bogiem, On nas oświeca. Zawiążcie korowód z gałązkami Aż do narożników ołtarza! (28) Tyś Bogiem moim, przeto dziękować ci będę; Boże mój, będę cię wywyższał. (29) Dziękujcie Panu, albowiem jest dobry, Albowiem łaska jego trwa na wieki!

Ps 118:24